Pierwsze kroki w AML

Jak wygląda onboarding i wsparcie dla nowych pracowników?

Praca w AML – więcej niż analiza danych

Praca w AML (Anti-Money Laundering – działania mające na celu przeciwdziałanie praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, w praktyce oznaczające analizę transakcji finansowych, wykrywanie podejrzanych operacji oraz współpracę z bankami i urzędami) często budzi dwa skrajne skojarzenia.

Z jednej strony – analizy, dane, poważnie brzmiące „case’y”. Z drugiej – sporo niewiadomych: jak to wygląda w praktyce? Czy trzeba mieć doświadczenie? I czy da się odnaleźć w tym wszystkim od zera? Dobra wiadomość jest taka, że ten start wcale nie polega na wrzuceniu na głęboką wodę. Wręcz przeciwnie – wszystko zaczyna się dość spokojnie.

Najpierw zrozumienie, potem działanie


Okres onbordingu, czyli wdrożenia do pracy w AML, zaczyna się od serii szkoleń, które mają na celu przekazać podstawowe informacje dotyczące tego, czym jest pranie pieniędzy, od czego się zaczęło, jakie przybiera formy oraz jak wyglądają narzędzia do monitorowania oraz przeciwdziałania praniu pieniędzy. 

Wiedza ogólna z zakresu finansów oraz audytu jest zdecydowanie atutem, natomiast w FCU (Financial Crime Unit) zaczyna się od podstaw. Dzięki początkowym szkoleniom oraz shadowingom (Shadowing - forma szkolenia w której osoba szkoląca się wykonuje dane zadanie pod nadzorem prowadzącego) nowe osoby mają szansę, aby na spokojnie wdrożyć się w świat AML i sukcesywnie przygotowywać do pracy na projekcie.


Pierwsze „prawdziwe” zadania przychodzą stopniowo 


Nie ma sytuacji, w której w pierwszym tygodniu pracy dostaje się skomplikowany case i trzeba sobie z nim poradzić samodzielnie. Wejście w projekty jest rozłożone na etapy. Najpierw onboarding, potem przypisanie do konkretnego projektu, a dopiero później zadania – dopasowane do przyswojonej już wiedzy i wymagań klienta. Często pojawiają się też dodatkowe szkolenia już „pod projekt”, więc nawet zaczynając pracę operacyjną, proces uczenia się jest nieodłącznym elementem codzienności w AML. 

„Dużą satysfakcję na początku pracy daje moment, kiedy widzisz, że coraz sprawniej radzisz sobie z zadaniami i zaczynasz działać samodzielnie.”

Franciszek Walo – Analityk, PwC Polska

Nie jesteś w tym sam


Jedną z rzeczy, które robią największą różnicę na starcie, jest wsparcie zespołu. Zaczynając prace, każdej osobie zostaje przypisany tak zwany Buddy – osoba, która ma ułatwić wdrożenie się do środowiska, pokazać przestrzeń biurową oraz odpowiadać na pierwsze podstawowe pytania, nie tylko “Gdzie w biurze znajdziemy najlepszą kawę?”, ale również pomóc z początkowym korzystaniem z licznych systemów oraz służyć pomocą jako kontakt w pierwszych dniach pracy.

Jak wygląda codzienna praca? 


Codzienność w AML to trochę pracy indywidualnej, a trochę zespołowej – w zależności od projektu i zadań. Każdy ma swój zakres odpowiedzialności i swoje zadania, ale jednocześnie cały czas funkcjonuje w zespole. Stałym elementem są daily huddles – czyli codziennie, poranne spotkania odbywające się na teams, na których ustalamy szczegóły codziennej pracy w zespole. Praca na projekcie często opiera się na wykonywaniu zadań zaliczających się do indywidualnego targetu danego analityka, natomiast często wiąże się to z konsultowaniem się z innymi członkami zespołu. Każda osoba dostaje swoje zadania do wykonania, ale jednocześnie pozostaje przy tym otwarta na współprace z innymi członkami zespołu oraz team liderami.

Najtrudniejszy moment?  


Na starcie najbardziej wymagające nie są same zadania. To raczej moment, kiedy trzeba nauczyć się całkiem nowego środowiska – systemy, dostęp do różnych narzędzi, sposób pracy, komunikacja w zespole. Nauka zadań dzieje się stopniowo, natomiast „otoczenie” potrafi na chwilę przytłoczyć. I to jest absolutnie naturalne i zrozumiałe. 

Nie ma jednego momentu, kiedy nagle wszystko staje się proste. Ale przychodzi taki etap, w którym zaczyna się działać coraz pewniej. Wiadomo, gdzie czego szukać, jak podejść do zadania, kiedy zapytać i kogo. I właśnie wtedy pojawia się największa zmiana. 
Franciszek Walo specjalizuje się w pracy z językiem niemieckim oraz procesami AML i KYC, w tym m.in. w obsłudze przypadków PEP i pracy z wrażliwymi danymi klientów. Łączy kompetencje językowe z doświadczeniem w środowisku compliance, dbając o dokładność i zgodność regulacyjną w analizie transakcji i procesach due diligence. 

W swojej pracy zajmuje się także analizą profili podwyższonego ryzyka i wspiera działania związane z przeciwdziałaniem przestępczości finansowej.

AML jako pierwsza praca – czy to ma sens?


Dla wielu osób to pierwsze doświadczenie zawodowe i bardzo dobre wejście na rynek pracy. Nie dlatego, że jest łatwe – ale dlatego, że jest dobrze poukładane i daje realną naukę przed wejściem w projekty. 

To także dobre miejsce dla tych, którzy mają umiejętności analityczne, lubią pracować z danymi, zwracają uwagę na szczegóły i nie boją się uczyć nowych rzeczy – tutaj można się szybko odnaleźć.
We unite expertise and tech
so you can
outthink, outpace and outperform