Sprzedawca energii posiada dynamiczną stronę rekordu oferty. Strona wyświetla inny układ oraz informacje dla poszczególnych danych (np. osobne pola dla B2B oraz B2C). Na podstawie precyzyjnych wymagań należy skonfigurować dynamikę tego widoku.
Taki przykład idealnie obrazuje wagę regresji w rozwoju oprogramowania, ponieważ widoki stron kluczowych obiektów są jednymi z bardziej „pływających” i dynamicznie rozwijanych wymagań.
Podział zadań i praca równoległa
Na bazie samych wymagań, dzięki łączności z narzędziem projektowym, agent AI będzie w stanie utworzyć przypadki testowe oraz rozpocząć rekonesans procesu w przeglądarce poprzez Playwright CLI. Sprawdzi, jak wygląda interfejs, zdefiniuje powtarzalne kroki, spisze raport ze swojego ruchu, w którym odniesie się do naszego zadania, dając również cenne wskazówki do implementacji. Dzięki Salesforce CLI agent z łatwością utworzy również rekordy testowe na naszym środowisku developerskim. Tu warto zaznaczyć niewątpliwą zaletę tego, że pracujemy w kontekście repozytorium – wszystkie metadane (typy pól, relacje między obiektami) z perspektywy agenta są „na wierzchu”, dzięki czemu generowanie danych testowych odbywa się sprawnie i z wysoką dokładnością.
W tym samym czasie osoba pracująca nad funkcjonalnością może rozpocząć dostosowywanie układu strony do pierwszych wymagań. Personalizowanie widoków w Salesforce odbywa się na zasadzie „point & click” w przeglądarce – ustawiamy layout, dostosowujemy filtry i konfigurujemy proste reguły. „Pod spodem” taka strona to plik z metadanymi w formacie XML, z którego agent AI może później odczytać, co znajduje się na stronie, wesprzeć implementację i dostosować dane testowe.
Konwersja wiedzy na zasoby
Wraz z postępem prac agent lepiej rozumie proces i przekłada tę wiedzę na zasoby projektowe: tworzy w Jira przypadki testowe powiązane z wdrażanym user story, załącza uniwersalne dane testowe i programuje deterministyczne skrypty automatyczne. Dzięki temu tester startuje z wyższego poziomu i może skupić się na eksploracji: ocenie doświadczenia użytkownika, scenariuszach brzegowych oraz ryzykach biznesowych.
Prezentowane podejście nie jest rewolucją, lecz rozwinięciem istniejących standardów. Normą jest, że programiści/stki dostarczają kod pokryty testami jednostkowymi, zawierającymi także cenne dane testowe. My idziemy krok dalej: rozszerzamy te działania o testy automatyczne, powtarzalne workflow agentowe zintegrowane z zasobami projektowymi i zachowanie wartości generowanej w trakcie developmentu. Problemem otwartym wciąż pozostają ryzyka pracy agentowej, które należy kontrolować: halucynacje AI, nadmierne uproszczenia czy degradacja jakości. Dlatego algorytm powinien być iteracyjnie dopracowywany na każdym projekcie niezależnie, a współpraca człowieka z AI wciąż pozostaje kluczowa.